25 stycznia 2016

Czasami warto. Mój pierwszy sklep i Przyjaciele.

Zdarza się, że nad nami wiszą czarne chmury i zwyczajnie nic nam się nie chce. Brak nam motywacji, czujemy się niedocenieni. Ma się ochotę już nic nie robić, zwinąć w kłębek i tak leżeć. Ale wtedy wyciągają do Ciebie rękę Twoi Przyjaciele. Potrząsają Tobą, mówią weź się w garść. Czasami też robią znacznie więcej. Np. zgłaszają Cię do pokazania Twoich prac na pewnym blogu...

Nie jest to byle jaki blog, bo blog sklepu z półfabrykatami. Dodatkowo jest to MÓJ PIERWSZY SKLEP! W maju 2011 roku zrobiłam w nim moje pierwsze zakup półfabrykatów i w ogóle moje pierwsze takie zakupy. Stawiałam wtedy pierwsze kroki i kompletnie nie wiedziałam co się z czym je. Nie wiedziałam nawet, że bigle mogą być antyalergiczne ;) Od tamtego czasu masa wody upłynęła w rzece i u mnie też się dużo zmieniło. Zmieniły się moje prace, technika, wzrosło doświadczenie, nawet zmieniła się nazwa mojej strony i sposób fotografowania. Właściwie to chyba dostałam taki wspaniały prezent na moją pięciolatkę, za co bardzo serdecznie dziękuję Ci Kamilko :*
A oto sklep:




Tu zaś mały przekrój moje Twórczości :)




2 komentarze:

Będzie nam bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz czy opinię. Dziękujemy!

Najpopularniejsze...