7 marca 2018

Wyzwania, czyli czego nie robi się dla Przyjaciółki

DOSTAŁAM WYZWANIE OD PRZYJACIÓŁKI. 💪 Kilka dni temu. Zapragnęła bransoletki, ale nie takiej jak robię zazwyczaj. Nie, nie, to nie jej styl. 💎


Ona lubi subtelne, kobiece i eleganckie ozdoby. Takie, które są tylko uzupełnieniem urody i dodają szczyptę blasku, bo masz już przecież swój własny.💃 No to jak ja lubię duże ozdoby i w dodatku wykonuję biżuterię inną techniką (chainmaille🔗), to naprawdę jest ogromne wyzwanie. I tak kilka dni kombinowałam, aż mnie tknęło wczoraj wieczorem. Byłam zmęczona i właściwie ta bransoletka to jedyna rzecz, którą zrobiłam (poza zjedzeniem naleśnika z posłodzonym masłem orzechowym, niekoniecznie polecam ;P ). Mogę śmiało powiedzieć, że mission complete. W weekend ją obejrzy na żywo <3 Lubię wyzwania ;) A Wy jak uważacie, udało mi się?

 PS Też zauważyłam, że mam strasznie szczupłe nadgarstki, ale spokojnie, da się z nimi żyć ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Będzie nam bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie komentarz czy opinię. Dziękujemy!

Najpopularniejsze...